W okowach mroźnej zimy

Liście jakby posrebrzane, owoce jak kandyzowane i kwiaty jak lukrowane. W czasie silnych mrozów odkryjemy nieznane dotychczas piękno ogrodu

Gdy z nadejściem śniegów i mrozów wiotkie pędy roślin zastygną w kuriozalnych pozach, a majestatyczne korony drzew i krzewów przykryje czapa śnieżnego puchu, ujrzymy ogród jak ze snu lub baśni Andersena.

Utrzymanie żywej kolorystyki ogrodu zimowego jest zadaniem trudnym i udaje się tylko nielicznym. Głównie dlatego, że gatunki, które mogłyby zachwycić zielenią pędów i liści, także kwitnieniem, można policzyć na palcach. Szans na stworzenie ciekawej zimowej aranżacji ogrodu należy więc szukać gdzie indziej.

Najprostszym sposobem jest wykorzystywanie roślin o ciekawych formach wzrostu. Niepowtarzalny efekt przynosi sadzenie drzew i krzewów o kształtnym przekroju: stożkowatym – typowym dla cyprysika, jałowca i jarzęba pospolitego ‘Fastigiata’, parasolowatym – wyróżniają cym sumaka octowca i suchodrzew Maacka, a także kulistym – znamiennym dla katalpy wielkokwiatowej oraz klonu pospolitego ‘Globosum’. Aby jednak mogły zaistnieć jako ciekawe ozdoby, powinno się je eksponować pojedynczo lub łącząc kilka gatunków w małe zwarte grupy.

Jednolite struktury lub silne kontrasty

Efekt podkreślają wyszukane formy liści oraz owocostanów odpornych na zimno bylin, takich jak mikołajek, epimedium i przywrotnik. To samo tyczy się ozdobnych traw, jak turzyca, trzęślica, a także bambus. Planując nasadzenia mieszane, nie należy zestawiać ze sobą zbyt wielu form wzrostu, ponieważ wprowadzi to zamęt i dysharmonię. Lepiej tworzyć jednolite struktury lub silne kontrasty. Takie powstaną m.in. z połączenia z gatunku Cornu controwersa, który wyróżnia się warstwowo ułożonymi i poziomo rosnącymi konarami, oraz pionowo rozwijających się dużych traw, jak miskant chiński.